Złote Gody Państwa Anny i Stanisława Lis ze Szczecinka
Miła uroczystość w szczecineckim Urzędzie Stanu Cywilnego. Państwo Anna i Stanisław Lis – z małym poślizgiem – świętowali Złote Gody.
Pół wieku – w tym wypadku nawet blisko dwa lata więcej – od ślubu, który wzięli w sierpniu 1974 roku obchodzili w piątek (6 marca) Państwo Anna i Stanisław Lis ze Szczecinka. Słowo wyjaśnienia – procedury związane z przyznaniem odznaczeń za długoletnie pożycie małżeńskie odbywają się poza ratuszem, są niezależne od samorządu i niestety ostatnimi laty wydłużyły się. – Dzięki temu mamy drugą sposobność do świętowania – z humorem skomentowali do Jubilaci.
Złote Gody bliscy Państwa Anny i Stanisława Lis obchodzili więc oficjalnie teraz w USC szczecineckiego rausza. Okazją było wręczenie prezydenckich medali za długoletnie pożycie małżeńskie, które wraz z życzeniami i bukietem kwiatów przekazał burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas. Do życzeń dołączyła się kierowniczka Urzędu Agnieszka Frątczak.
Nie zabrakło oczywiście odnowienia przysięgi małżeńskiej, łez wzruszenia i wspomnień oraz serdeczności od najbliższych.
Państwo Lis wychowali dwóch synów i córkę, mają także dziesięcioro wnucząt. Poznali się na zabawie ponad pół wieku temu. – Mieszkałam wtedy w Krągach, ale pracowałam w banku spółdzielczym w Silnowie, a naprzeciwko niego mieszkał mój przyszły mąż – wspomina z uśmiechem pani Anna. W roku 1980 przeprowadzili się do Szczecinka, gdzie Jubilatka pracowała w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego. – Ja byłem budowlańcem, pracowałem w Szczecineckim Przedsiębiorstwie Budowlanym Pojezierze – pan Stanisław opowiada, że w tym czasie stawiał dwa największe osiedla mieszkaniowe w naszym mieście. Własnoręczne wzniósł też własny dom.
Później założyli własną działalność gospodarczą, jeszcze kilka lat temu prowadzili osiedlowy sklepik. – Na emeryturę przeszliśmy dopiero w wieku 69 lat, pewnie, gdyby nie Covid to pracowalibyśmy jeszcze dłużej – Jubilaci mówią, że pracy nigdy się nie bali, chcieli wykształcić dzieci. I z nich – oraz z wnucząt – są najbardziej dumni.

