Pobierz aplikację
apple app store google play store
2026-04-08

To trzecia pod względem liczebności mniejszość narodowo-etniczna w Szczecinku!

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Społeczności Romskiej, który został ustanowiony dla upamiętnienia pierwszego kongresu przedstawicieli Romów z 1971 roku. Wydarzenie to rozpoczęło się właśnie 8 kwietnia, a w jego trakcie uzgodniono, jak będzie wyglądać romska flaga – niebiesko-zielona z czerwonym kołem – oraz jak brzmieć będzie romski hymn, czyli utwór „Gelem, Gelem”.

Data ta jest niezwykle istotna także z perspektywy Szczecinka, ponieważ to właśnie nad jeziorem Trzesiecko mieszka ponad stuosobowa społeczność romska. Według danych Narodowego Spisu Powszechnego jest to dokładnie 111 osób, co czyni ich trzecią co do wielkości mniejszością żyjącą w mieście, zaraz po społeczności ukraińskiej i niemieckiej.

Historia obecności Romów na terenie Pomorza Zachodniego, a w szczególności w samym Szczecinku, nie była procesem jednorodnym. Stanowiła ona wypadkową migracji powojennych, przymusowej polityki osiedleńczej PRL oraz dążenia tej grupy do odnalezienia nowej przestrzeni życiowej na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, które po 1945 roku stały się obszarem radykalnych przemian demograficznych i etnicznych. Aby zrozumieć specyfikę tej społeczności, należy najpierw zdefiniować jej strukturę wewnętrzną. Na terenie Polski, w tym na Pomorzu, dominują cztery główne grupy: Polska Roma, Romowie Karpaccy (Bergitka Roma), Lowarzy oraz Kelderasze. W Szczecinku i jego okolicach kluczową rolę odegrała grupa Polska Roma. Są to potomkowie Romów, którzy przybyli na tereny Rzeczypospolitej już w XVI wieku, uciekając przed prześladowaniami w krajach niemieckojęzycznych. Grupa ta wykształciła unikalny system etyczny zwany Romanipen, który opiera się na kategorycznym przestrzeganiu zasad czystości rytualnej oraz posłuszeństwie wobec niepisanego kodeksu postępowania, nad którego przestrzeganiem czuwa instytucja Szero Roma.

W maju 1945 roku Szczecinek był miastem niemal wyludnionym, a według sprawozdań ówczesnego Pełnomocnika Rządu, Józefa Łysakowskiego, uległ zniszczeniu w około 15%. Pierwsi polscy osadnicy zastali pustkę po ewakuowanej lub wysiedlonej ludności niemieckiej – w maju zameldowanych było tam zaledwie 1630 Polaków. Proces zasiedlania przebiegał jednak dynamicznie i do końca sierpnia liczba ta wzrosła do ponad 8 tysięcy osób. W tym chaosie migracyjnym na Pomorzu Zachodnim zaczęły pojawiać się pierwsze tabory romskie. Ziemie te, ze względu na dużą liczbę opuszczonych gospodarstw i słabą jeszcze kontrolę administracyjną, wydawały się Romom dogodnym miejscem do życia. Początkowo ich obecność w Szczecinku miała charakter sezonowy – tabory przemieszczały się wzdłuż szlaków leśnych powiatu, zatrzymując się na obrzeżach miasta jedynie w okresie zimowym. Romowie wynajmowali wówczas pokoje w domach prywatnych lub zajmowali opuszczone budynki gospodarcze, by wiosną ponownie ruszyć w trasę.

Ten model funkcjonowania trwał przez całe lata 40. i początek lat 50. XX wieku, gdy społeczność romska żyła na marginesie oficjalnego nurtu, utrzymując się z tradycyjnych zajęć, takich jak handel, wróżbiarstwo czy kowalstwo. Przełom nastąpił w wyniku systemowych działań władz komunistycznych. W 1952 roku Prezydium Rządu przyjęło uchwałę nr 452/52, która formalnie nakładała na organy administracji obowiązek pomocy ludności romskiej w przejściu na osiadły tryb życia. W praktyce oznaczało to początek końca tradycyjnego wędrowania, gdyż władze dążyły do tak zwanej produktywizacji, czyli włączenia Romów w socjalistyczny rynek pracy oraz objęcia ich dzieci powszechnym systemem edukacji. W Szczecinku akcja ta przebiegała wieloetapowo. Początkowo stosowano zachęty w postaci przydziałów mieszkań i pracy, jednak skuteczność tych działań była ograniczona, gdyż wiele rodzin z nadejściem wiosny porzucało lokale i wracało do taborów. Sytuacja zmieniła się drastycznie w 1964 roku, kiedy to władze PRL przeprowadziły tak zwaną Wielką Akcję Osiedleńczą, znaną w kręgach romskich jako „Dzień X”. 23 marca 1964 roku Milicja Obywatelska otrzymała instrukcje dotyczące bezwzględnego egzekwowania przepisów o ruchu drogowym, meldunkach i higienie wobec członków taborów. W okolicach Szczecinka wozy były zatrzymywane, a Romom konfiskowano dowody tożsamości, wydając w zamian zaświadczenia o stałym miejscu zamieszkania. Zmuszano ich do osiedlania się w wyznaczonych lokalach komunalnych, co dla osób przyzwyczajonych do wolnej przestrzeni było ogromnym wstrząsem kulturowym.

Mimo trudnych początków społeczność romska w Szczecinku zdołała wytworzyć silne mechanizmy integracji wewnętrznej i reprezentacji zewnętrznej. Działa tu Królewska Fundacja Romów, a szczególne znaczenie miało powstanie w 2000 roku Związku Romów Polskich (ZRP), którego siedziba została ulokowana właśnie w Szczecinku. Inicjatorem powołania tej organizacji był Roman Chojnacki, postać o kluczowym znaczeniu dla współczesnej historii Romów w Polsce. Wybór Szczecinka nie był przypadkowy – miasto stało się skupiskiem rodzin o silnej tożsamości, które potrafiły połączyć tradycyjne wartości Romanipen z wymogami nowoczesnego życia obywatelskiego. Pierwsza siedziba Związku mieściła się przy Placu Wolności 12, a jej otwarcie w 2003 roku miało charakter manifestacji tożsamościowej z udziałem przedstawicieli władz. W 2008 roku biuro przeniesiono na ulicę Wyszyńskiego 32, gdzie funkcjonuje ono do dziś, pełniąc funkcję centrum doradczego i kulturalnego, w którym prężnie działa także integracyjna świetlica romska.

Związek Romów Polskich pod przewodnictwem Romana Chojnackiego podjął szereg inicjatyw o znaczeniu ogólnopolskim. To właśnie ze Szczecinka płynęły impulsy dotyczące upamiętniania zagłady Romów. Dzięki staraniom Związku w 2014 roku na terenie byłego obozu w Treblince odsłonięto pomnik poświęcony romskim ofiarom, a kilka lat później środowisko szczecineckie doprowadziło do upamiętnienia ofiar Porajmos, których szczątki odnaleziono podczas remontu centrum Tarnogrodu.

Tu można odsłuchać reportażu o działaniach Związku.

Współczesna społeczność romska w Szczecinku jest zróżnicowana pod względem ekonomicznym i edukacyjnym. W lokalnych szkołach działają Asystenci Edukacji Romskiej wspierający najmłodszych, a prowadzone programy stypendialne są rokrocznie dotowane w ramach Programu Integracji Społecznej i Obywatelskiej Romów w Polsce ze środków MSWiA. W Szczecinku powstaje także „Romano Atmo” – czasopismo służące dokumentowaniu bogatej historii oraz języka romskiego.

O szczecineckiej społeczności romskiej opowiada dokument Jacka Milewskiego "Bóg widzi, Bóg osądzi":