Pobierz aplikację
apple app store google play store
2025-11-20

Szczecineckie targowiska. Dziś, wczoraj, przedwczoraj

Dziś w Historycznym Czwartku o szczecineckim rynku (a raczej rynkach) – w nowej odsłonie ma już ponad 10 lat. Ale oczywiście przy ulicy Cieślaka handlowano dużo wcześniej, także w innych miejscach. 

Targowisko miejskie przy ulicy Cieślaka otworzono w roku 2014. Droga do niego wcale nie była taka prosta i oczywista. Przed inwestycją rynek należał do PSS Społem, która sprzedało go prywatnemu nabywcy. Ten nie był specjalnie zainteresowany modernizacją i inwestycje ograniczał do tego, aby rynku w ogóle nie zamknięto. W efekcie handlowano tu na koniec i kupowano w warunkach urągających XXI wiekowi. 

Miasto sprzedało więc sąsiednią działkę (jest tam dziś m.in. stacja paliw), odkupiło rynek i złożyło wniosek o dofinansowanie jego modernizacji z unijnego programu „Mój Rynek”. Szczecinek dostał milion złotych, w sumie przebudowa pochłonęła 3 mln zł. Wliczając koszty zakupu nieruchomości (1,66 mln zł) i inwestycje towarzyszące (droga dojazdowa od obwodnicy) można powiedzieć, że cała operacja się zbilansowała, bo działkę przy Cieślaka ratusz sprzedał za prawie 5 mln zł. 

Zamiast obskurnych, walących się pawilonów rodem z PRL jest dziś estetyczna, zadaszona i częściowo zasłonięta wiata z bieżącą wodą, prądem i oświetleniem. Krzywą trylinkę i klepisko tonące po deszczu w błocie zastąpił polbruk. Całość jest ogrodzona i oświetlona. Powstały porządnie sanitariaty, jest oczywiście parking. Są miejsca postojowe na handel płodami rolnymi z pojazdów, 190 stoisk handlowych - z czego większość pod dachem. Na zdjęciu powyżej budowa targowiska - wiosna 2014 roku. 

Rynek w tym miejscu wcale nie ma tak długiej historii. Jak już wspomnieliśmy, PSS Społem ulokował tu jakoś w latach 70. XX wieku. Jak na ówczesne czasy, był całkiem nowoczesny.  Z czasem (zdjęcia u góry i poniżej z początków XXI wieku ) jego stan się pogarszał. 

Ciekawostka – wiecie, że określenie Górka Rynkowa dla pobliskiego wniesienia nie wzięła się wcale od obecnego rynku? Targ miejski przez długie lata powojenne funkcjonował bowiem po drugiej stronie Górki, na placu Winniczym, tuż obok nieistniejącego już browaru. Dziś na dawnym targu stoi blok mieszkalny. W czasach niemieckich, jak i tuż po wojnie, wzniesienie nazywano Górką Winniczną (Weinberg). 

To niejedyny szczecineckich targ. Plac Wolności przed wojną był po prostu rynkiem, bo tak wprost tłumaczy się niemiecką nazwę Markt. Nie bez kozery, bo jeszcze w okresie międzywojennym handlowano tu z furmanek i straganów (zdjęcie poniżej). 

Nieopodal, w rejonie zburzonej nawy kościoła św. Mikołaja, gdzie dziś stoi galeria handlowa Hosso, przed wojną funkcjonował Butter Markt, czyli Rynek Maślany. Jak nietrudno zgadnąć, tu można było w dzień targowy zaopatrzyć się nabiał od okolicznych rolników. 

Gdzie były inne targowiska Szczecinka? Jeszcze po wojnie przy rzeźni miejskiej (ceglany budynek na rogu ulic 1 Maja, Kaszubskiej i Szafera) handlowano zwierzętami: nierogacizną i bydłem, które często wędrowało od razu na drugą stronę ulicy. Tzw. Viehmarkt – po wojnie świński rynek – funkcjonował w miejscu dawnego dworca PKS, aktualnie stoją tu nowe bloki mieszkalne. 

Był i oczywiście słynny Manhattan, targowisko - owoc przemian z początku lat 90. XX wieku, gdzie handlowano w dość spartańskich warunkach. Ryneczek przy deptaku Bohaterów Warszawy działał do czasu wybudowania w tym miejscu galerii handlowej Nova.