Pobierz aplikację
apple app store google play store
2026-02-05

Stellter. Zapomniany budowniczy parku w Szczecinku

W Historycznym Czwartku musieliśmy zająć się postacią niejakiego Stelltera. To jemu zawdzięczamy szczecinecki park. 

Aż dziw bierze, że o tak znaczącej postaci – i to wcale nie z zamierzchłej przeszłości – zachowało się tak niewiele informacji. Nawet w artykule poświęconym przedwojennym szczecineckim pomnikom przygotowanym przez dawnych mieszkańców miasta z z okazji obchodów 700-lecia Szczecina jest wiele (a raczej niewiele) mówiąca wzmianka - „Wszyscy znają jego tytuł, nikt nie podaje jego imienia”. 

Mowa właśnie o Stellterze, dyrektorze sądu w Szczecinku w końcówce XIX wieku, który był twórcą i autorem założeń parkowych, a zapewne także motorem napędowym prac przy budowie parku. Ten – jak powszechnie wiadomo – powstał na terenach wydartych Trzesiecku po obniżeniu poziomu jeziora. Granicę parku wytyczył brzeg jeziora, do dziś dobrze widoczny jako skarpa biegnąca wzdłuż dzisiejszej ulicy Ordona. 

Do wojny tej ulicy patronował właśnie Stellter w uznaniu zasług przy tworzeniu parku (na zdjęciu poniżej). Ba, jego imieniem nazwano także placyk w parku między więzieniem a Wyspą Łabędzią (tzw. Tajwan) - na planie na dole tekstu zaznaczony numerem 4. Już w Polsce Ludowej było tam mini-zoo, a obecnie jest skwerek z elementem wodnym. 

We wspomnianym artykule jest też informacja, że już w roku 1891 Leo Woerl, wydawca turystycznych przewodników pisał w przewodniku po Szczecinku, że znajduje się tam obelisk z tablicą poświęconą Stellterowi. Niestety, nie zachowało się żadne zdjęcie tego pomnika, choć w wykazie-mapie miejskich monumentów w tym artykule jest zaznaczona jego lokalizacja. Na planie oznaczono go liczbą 5. 

Autor podkreśla również, że to dzięki staraniom Stelltera Szczecinek stał się perłą wśród miast Pomorza. Tyle opnie współczesnych dyrektora sądu. Powiększany i upiększany park do dziś jest dumą miasta. Jego walory już latem roku 1934 dostrzegł odwiedzający Szczecinek kompozytor niemiecki Richard Strauss. Pod wrażeniem naszego parku, „jedwabistego wieczoru” i srebrzystego światła latarni gazowej odbijającego się w wodzie rzeki Niezdobnej stworzył operę „Dafne”.