Pobierz aplikację

apple app store google play store
2026-08-27

SAPiK na "walizkach", czyli wielka przeprowadzka do dawnego dworca

Samorządowa Agencja Promocji i Kultury powoli przenosi się do nowej siedziby w odrestaurowanym dworcu.

Remont dworca kolejowego przejętego od PKP przez miasto był jednym z największych przedsięwzięć szczecineckiego samorządu. Prace ruszyły wiosną 2023 roku, kosztowały ponad 23 miliony złotych, z czego około 13,8 mln zł pokryto z rządowych dotacji. Część pasażerską – z poczekalnią i kasami - otwarto wiosną zeszłego roku, w innych obiektach wciąż prace trwały. Zadanie było skomplikowane, trudne i prowadzone pod nadzorem konserwatora zabytków. Plac budowy w XIX-wiecznym gmachu często przynosił niespodzianki, jak np. odkrycie oryginalnych polichromii w dawnej dworcowej restauracji. Zachowano je i zabezpieczono w stanie, w jakim się zachowały. Podobnie jak różne detale i elementy wyposażenia (m.in. tabliczka na drzwiach do baru) ocalałe przy licznych przebudowach i remontach. Tabliczka informuje, że drzwi miały samozamykacz. Niemiecka firma firma C. Grossmann, Eisen- und Stahlwerk AG w Solingen-Wald wprowadziła w latach 30. XX wieku na rynek opatentowany „Cegro-Türschließer”, czyli samozamykacz do drzwi. 

Szczególnie opłakany był stan piwnic, zalewanych wodami podskórnymi. Dziś trudno poznać to miejsce – najniższa kondygnacja jest przytulna i zagospodarowana m.in. na sale zajęć. Tak samo, jak oba skrzydła dawnego dworca. Okazale prezentują się dwa największe pomieszczenia na parterze – dawna poczekalnia zamieniona w salę baletowo-taneczną i sąsiednia była restauracja, dziś sala wielofunkcyjna. 

Samorządowa Agencja Promocji i Kultury, która będzie gospodarzem tego miejsca od pewnego czasu powoli się przenosi się do nowego obiektu. To logistyczne wyzwanie, bo trzeba przeprowadzić się z kilku lokalizacji – SAPiK zajmuje przecież m.in. budynki przy ulicach Kilińskiego i Wyszyńskiego. Teraz wszystko będzie w jednym miejscu, a jest go sporo: ponad 1600 metrów kwadratowych, trzy razy więcej niż przy Kilińskiego.

Część klubów i sekcji już się przeniosła, choćby częściowo. Pozostałe są „na walizkach”. Operacji nie ułatwia fakt, że trwa sezon imprez plenerowych, w które mocno są zaangażowani pracownicy SAPiK. Wrzesień będzie poświęcony na przeprowadzkę i urządzenie się w nowej siedzibie, tak aby na 1 października, gdy przewidziana jest inauguracja nowego roku wszystko było gotowe. To duże wyzwanie, bo w 35 sekcjach i klubach (w tym 9 nowych) dla dzieci i młodzieży oraz na zajęciach dla seniorów jest blisko tysiąc uczestników.

Rodziców czeka istotna nowość – nie będą już wchodzić z pociechami na zajęcia, przebiorą dzieci w recepcji skąd razem z instruktorami pójdą do swoich sal.