Ewolucje herbu i barw Szczecinka. I odnaleziony sztandar miejski z PRL
Jak zmieniał się herb, barwy miasta i sztandar Szczecinka? Snop światła rzuca na to ciekawa historia sprzed kilkunastu lat.
Zapewne większość mieszkańców Szczecinka wie jak wygląda herb ich miasta: czarny gryf na żółtym tle (złotym - zgodnie z zasadami heraldycznymi) ze srebrnym jesiotrem. Barwy – zielono-biało-zielone, tak wygląda flaga Szczecinka, w takich barwach są miejskie autobusy, strona internetowa miasta.
No dobrze, ale nie zawsze tak było. Ba, jeszcze stosunkowo niedawno, bo do roku 1990, gdy radni ustalili symbolikę Szczecinka, w jego herbie był czerwony gryf na białym tle trzymający w pazurach jesiotra.
Taki herb widniał i na sztandarze naszego grodu w czasach Polski Ludowej. Po roku 1990 przepadł bez śladu, ale odnalazł się nieoczekiwanie przed obchodami 700-lecia Szczecinka w roku 2010. Sztandar dwie dekady leżał zawinięty za szafą w jednym z pomieszczeń gospodarczych. Jak tam trafił? Schowała go jedna ze sprzątaczek, która pracowała w szczecineckim magistracie. A dał go jej na odchodne po zmianie władzy w roku 1990 ówczesny naczelnik Szczecinka Witold Gładkowski ze słowami, że odbierze, gdy „wróci do ratusza”.
Przypomnijmy, że po pierwszych wolnych wyborach samorządowych w 1990 roku władzę w Szczecinku przejęła dawna opozycja solidarnościowa, a wywodzący się z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Witold Gładkowski, późniejszy senator, rządów w ratuszu już nie miał okazji przejąć. Zmarł w roku 2006.
Trudno powiedzieć, czy sprzątaczka o sztandarze zapomniała, czy też rzeczywiście czekała na powrót ostatniego naczelnika. Sam sztandar zachował się w idealnym stanie - z jednej strony widnieje napis „miasto Szczecinek”, z drugiej stylizowany herb miasta, czyli gryf trzymający w łapach jesiotra. Nie ma na nim emblematów PRL-owskich, nie licząc odkręcanego z głowni orła bez korony. Na zdjęciu z roku 2010 prezentuje go ówczesny rzecznik ratusza Konrad Czaczyk.
Po 20 latach oficjalnie pokazano go na sesji Rady Miasta na roku jubileuszu 700-lecia Szczecinka, a dziś przechowywany jest w Muzeum Regionalnym.
Jak już wspomnieliśmy, nowi radni w jednej z pierwszych uchwał ustalili nowe barwy miejskie i nowy, odpowiadający prawdzie historycznej herb. Kluczowa jest barwa gryfa – czarnym pieczętował się bowiem książę wołogoski Warcisław IV, który w roku 1310 nadał Szczecinkowi prawa miejskie. Na marginesie dodajmy, że PRL herb Szczecinka (ustalony w roku 1960) wzorowany był na niektórych niemieckich wizerunkach. Zresztą i w ówczesnej Polsce brak było konsekwencji, bo np. na słynnych witaczach na rogatkach miasta gryf był w kolorze czarnym.
Zmodyfikowano go przy okazji poprzedniego jubileuszu, 600-lecia miasta w roku 1910. To wtedy Karl Tümpel, profesor historii w szczecineckim gimnazjum, wydał epokowe dzieło o dziejach miasta i – raczej dość dowolnie – postanowił, że ryba w herbie to jesiotr. Wcześniej była to po prostu ryba, ba w opisie pieczęci miejskiej z wieku XVI jeden z niemieckich badaczy określa ją jako karpia. Najwyraźniej jesiotr – szlachetny specjał z okolicznych jezior – Tümplowi bardziej pasował.
Zielono-biało-zielone barwy miejskie także zaczerpnięto z przeszłości wzorując się na sztandarze z drugiej połowy XIX wieku. Dziś to jeden najcenniejszych miejskich eksponatów naszego muzeum. Co ciekawe, gryf na nim jest czarny (a nie czerwony jak w innej wersji), z koroną, a ryba w niczym nie przypomina jeszcze jesiotra.
Podobnie zresztą jak na pięknym witrażu w auli Szkoły Muzycznej w dawnym gmachu landratury z początków XX wieku.
Słowem, herb Szczecinka ewoluował i zmieniał się na przestrzeni wieków.

